Talenty
Plastyczne
Wszystko zaczęło się od koła plastycznego, początkowo w szkole, pózniej również przy parafii... Ciągłe poznawanie nowych technik pracy, tworzenie dekoracji szkolnych jak i salki katechetycznej, rysowanie na marginesach w zeszytach, a nawet na sprawdzianach, tworzenie przeróżnych prac, które niejednokrotnie wymagały długiej pracy, dwukrotny wyjazd na plener malarski na Kaszuby... Kasia często łapie w ręke ołówek, kredke i rysuje ot tak poprostu rzeczy, które nie mają często konkretnego przesłania, rzeczy, które czasem ciężko nazwać... Własnoręczne wykonywanie kartek, w których wykonanie wkłada wiele serca, tak by sprawić radość bliskim, by wywołać na ich twarzach uśmiech, by sprawić, że poczują się wyjątkowo, bo kartka taka jest wykonana specjalnie dla nich, jest niepowtarzalna... Ciągła chęć dekorowania pokoju, tworzenia czegoś z niczego... Kredki we włosach, ot taka artystka...
Muzyczne
W okresie szkoły podstawowej Kasia zapragnęła nauczyć się grać na gitarce.. Początkowe dzwięki wydobywały się z pożyczonego instrumentu... Metalowe struny na pierwsze lekcje to nie było nic przyjemnego, ale Kasia dzielnie się uczyła i znosiła ból paluszków, warto też dodać, że mimo tego, że Kasia jest leworęczna uczyła się grać jak praworęcznej istotki... Cotygodniowe próby, coraz trudniejsze chwyty do nauki, a przy tym wszystkim mnóstwo wspaniałej zabawy i wiele satysfakcji, gdy dane dzwięki brzmiały coraz lepiej... Kiedy Kasi umiejętności były już troszke większe w tej dziedzinie, dostała swoją pierwszą własną gitarke, na której uczyła się coraz to nowych i trudniekszych rzeczy... Z czasem Kasia rozpoczęła gre na gitarce w parafialnym zespole na dziecięcych mszach... Początkowo dużo strachu i niepewności, pózniej wzrastająca chęć robienie coraz więcej i coraz lepiej, i mimo tego, że obecnie zespół już nie istnieje to dla tych kilku lat warto było, gdyż widać było umiechy i zadowolenie na twarzach szkrabów i ich rodziców uczestniczących w Mszy św... Umiejetność gry na gitarze była dużym plusem podczas koloni z dzieciaczkami... Kasia pokochała również dzwięk bębnów i choć sama nie potrafi wydobyć z nich zbyt skomplikowanych dzwięków to wierzy, że uda jej się zrealizować swe marzenie i kupić swój własny bęben, a wówczas poznać lepiej ten instrument i nauczyć się na nim grać, tak by inni z przyjemnością wsłuchiwali się w te dzwięki...













